Kiedy przykładam blaszkę, kółko, drucik, kamyczek to mnie czasami ponosi fantazja i w tym momencie nie myślę o tym, czy jest ktoś kto to będzie nosił. Potem się zastanawiam z podniesionymi brwiami i otwartymi ustami. Jednak pewna znajoma powiedziała mi, że gdy nosi moją biżuterię, to czuje się wyjątkowo, więc może warto bym tak robiła nadal, i inni mogą się tak poczuć...?
Jestem z zawodu biologiem, a poza tym wpół samoukiem pouczonym w tej połowie wyuczonej, przez zupełnego samouka - mojego tatę. Biżuterię robię ze srebra próby 925, tytanu, czasami z dodatkiem złota oraz kamieni naturalnych, bursztynu i pereł. Stosuję różne techniki, między innymi trawienie, repusowanie, inkrustowanie, grawerowanie, trochę wire wrapping.
Twarze w moich pracach są wykonywane pracochłonną metodą repusowania, każda osobno i dlatego nawet w kolczykach różnią się od siebie choćby spojrzeniem. Metodą tą została wykonana w złocie sławna mykeńska maska Agamemnona.
Życzę miłego oglądania, przyjemnych zakupów, urzeczenia noszeniem mojej biżuterii :)
Urszula Jurkiewicz
| 1 2 Następna » |








